Forum eportal / Strona: omnie.php
potrzebne mi FAQ od podstaw, taka wersja dla opornych, czy coś... najlepiej w punktach, jasno i klarownie. i nazwy takie, bym dokładnie wiedział, co kupić
Na poczatek przeczytaj CALE lakierowanko.info
i np. to http://grupy.scigacz.pl/L...47,2007_04.html
jak przygotować części do malowania?
No cóż, powoli i dokładnie
Mnie to też czeka Jak ja się cieszę
Trzeba wszystko łądnie zmatowić, poszpachlować, pokleić, znowu poszpachlować, wyrównać, dopolerować...
I wtedy będzie miodzio
no a co jeśli mam taki głęboki ubytek, jakby przy wgniotce (na szczęście lekkiej) odprysnął podkład z lakierem i teraz jest wyraźny "uskok"? mogę tylko to szpachlować (szpachlować, szlifować, szpachlować, szlifować i tak w kółko) i później lakierować całość? Czy koniecznie muszę pozbyć się całego starego lakieru? Czasem kładzie się nowy lakier na stary i nie piszcie, że to dupnie wygląda, bo przecież wszystkie grafiki aerografem tak się przecież robi...
no i dzięki za linka, już zabieram się do lektury
szpachlować, szlifować, szpachlować, szlifować i tak w kółko
To chyba najlepsza metoda. Mnie to też teraz czeka, łącze z klejeniem plastików... I dorabianiem ubytków. Już się cieszę na to wyzwanie
Mnie to też teraz czeka, łącze z klejeniem plastików... I dorabianiem ubytków. Już się cieszę na to wyzwanie
Co Ty żeś, kurna, kupił? Pudełko puzzli czy zestaw "Adam Słodowy-zrób to sam"
Co Ty żeś, kurna, kupił? Pudełko puzzli czy zestaw "Adam Słodowy-zrób to sam"
Niekochaną Hondkę kupiłem... Nobody is perfect
Ma parę "śladów" po transporcie. A że dużo była transportowana... A to uderzenie drzwi garażowych, a to stuknięcie samochodu... Nic, co byłoby straszne Napewno jest w lepszym stanie, niż ta VFR z Krakowa. Znaczy się moja działa, a tamta była bardziej wychuchana, ale rozbita...
Do Jasnej Góry będzie lśniła jak nówka, taki mam cel
Zresztą przyjedziez, zobaczysz...
"Adam Słodowy-zrób to sam" A ja mam jeszcze gdzieś ksiązke Słodowego Chyba ojca... Pamietam jak kiedyś próbowałem coś zrobić, niestety nie wyszło
Pamietam jak kiedyś próbowałem coś zrobić, niestety nie wyszło
Beztalęcie, hihihihahaha
Nie martw się, ja tylko ogladałem programy pana Adama S. I normalne, że nic nie wychodzi
no a co jeśli mam taki głęboki ubytek, jakby przy wgniotce (na szczęście lekkiej) odprysnął podkład z lakierem i teraz jest wyraźny "uskok"? mogę tylko to szpachlować (szpachlować, szlifować, szpachlować, szlifować i tak w kółko) i później lakierować całość? Czy koniecznie muszę pozbyć się całego starego lakieru? Czasem kładzie się nowy lakier na stary i nie piszcie, że to dupnie wygląda, bo przecież wszystkie grafiki aerografem tak się przecież robi...
no i dzięki za linka, już zabieram się do lektury
Mozna sprobowac kapnac kropelke lakieru, a potem ja zeszlifowac, ale marne szanse na idealnei dobrany kolor.
Zalezy jaka glebokosc. Ja szpachlowania nielubie.
Szpachla na plastiku w 98% przypadkow sie spierdzieli.
Ostatnio pierwszy raz lakierowalem owiewke pistoletem z kompresorem i bardzo mi sie podobalo.
Zjebalem, ale wiem co zjebalem i nastepnym razem bedzie idealnie
Szpachla na plastiku w 98% przypadkow sie spierdzieli
To co pozostaje? Żywica i mata szklana albo karbonowa? Chyba że jakaś elastyczna szpachla...Jest coś takiego?
Tak napawde to jedyna rzecz, ktora bedzie trzeymac sie plastiku i zapewni elastycznosc to ten sam plastik.
Spawanko
Proste i przyjemne.
Mialem szpachle na owiewce - predzej czy pozniej spod lakieru wylaza rysy/pekniecia.
Ja kiedyś plastik (co prawda nie w moto ale zderzak w aucie) łatałem taka szpachlą z dodatkiem żywicy a jako podkład wrzuciłem mate szklana, trzymało się nieźle przez dwa lata a później autko sprzedałem, ale po tych 2 latach nie było widać pęknięć ani nic
Ja miałem w pierdopędzie owiewke kiedyś pękniętą i kleiłem ją żywicą i matą szklaną i trzymało jak nie wiem co
Mozna sprobowac kapnac kropelke lakieru, a potem ja zeszlifowac, ale marne szanse na idealnei dobrany kolor.
Chodzi o czerń, więc nie będzie tak źle.
Zalezy jaka glebokosc. Ja szpachlowania nielubie. Szpachla na plastiku w 98% przypadkow sie spierdzieli.
tyle że u mnie o bak chodzi (nie plastikowy), więc szpachla powinna być OK.
Poczytałem linki (sam znalazłem jeszcze kilka ciekawych tekstów) i już mniej więcej wiem, jak się za to zabrać, ale wciąż pozostaje otwarta kwestia, czy cały bak robić, czy tylko ten pierdzielony kawałek.
No i kolejna rzecz - nie mam sprzętu do malowania. Jest sens robić to farbą w sprayu (powiedzmy, że jakąś z górnej półki)? Kupować cały sprzęt dla jednej naprawy trochę mi się nie uśmiecha. No, chyba, że ktoś z was ma sprzęt i chciałby pomóc za... powiedzmy plecak browaru
Tak napawde to jedyna rzecz, ktora bedzie trzeymac sie plastiku i zapewni elastycznosc to ten sam plastik.
Spawanko
Proste i przyjemne.
Mialem szpachle na owiewce - predzej czy pozniej spod lakieru wylaza rysy/pekniecia.
panowie to idzie tak:
1. szlifujesz ubytek/pekniecie
2. pogłębiasz szlifierka
3. kładziesz spaw
4.szlifujesz
5. kładziesz szpachel do plastiku
6. szlifujesz
7. oceniasz wyglad ewentualnie pot. kroki 5 i6
8. jedziesz rozpuszczalnikiem na szmatce
9. podklad i szlifowanie
10. jedziesz rozpuszczalnikiem i kladziesz lakier w kilku warstwach
11. lakier bezbarwny dobrze utwardzony
12. cieszysz sie dobrze wykonana robota
Jeżeli bak to musisz ocenić czy jest wgniecenie? jak głębokie? czy trzeba wyciągać? (poprzez dospawanie pręta) czy wystarczy postawić kropkę spawu i zeszlifować? czy szpachel lub żywica? to trzeba zobaczyć
Jeżeli bak to musisz ocenić czy jest wgniecenie? jak głębokie? czy trzeba wyciągać? (poprzez dospawanie pręta) czy wystarczy postawić kropkę spawu i zeszlifować? czy szpachel lub żywica? to trzeba zobaczyć
Przy wgniotkach bez ostrych rantów dobrym patentem jest opalarka, suchy lód i troche pasty polerskiej.
Resztę zabaw z lakierem proponuję od razu oddać lakiernikowi. Zrobi to szybciej i nieco lepiej A jak już jest mus to przed lakierowaniem proponuję położyć dobrą szpachlę natryskową, ma zdecydowanie inną strukturę przy wycinaniu, a po szprejowaniu nie wychodzi gówno jak po zwykłej szpachli.
I trzeba pamiętać że każdy mankamęcik i ryska, której nie chce się nam już docierać po polakierowaniu bedzie wyglądać przynajmniej dwa razy gorzej
Jak coś zjaramy z warstwą lakieru (bezbarwny z utwardzaczem), to lepiej odczekać dzień lub dwa niż na gorąco próbować poprawić coś. Po wyschnięciu warstwę taką można szlifować papierem ściernym (!! wodny 2000-2500 !!) i polerować pastą polerską (np: automax). Tak zawsze ratują się lakiernicy
Wszelkiego rodzaju naklejki oczywiście dajemy pod lakier (bezbarwny z utwardzaczem). Wtedy mamy pewność że nam się nie zniszczą czy odlepią czy coś w tym stylu.
Generalnie - najważniejsze jest przygotowanie powierzchni pod lakier. Jak to sobie ktoś odpuści, to całą pracę może sobie odpuścić bo na pewno nie będzie zadowolony z efektu.
A tak poza tym to łatwizna i jak wyjdzie efekt końcowy daje banana na pysku gwarantowany.
nom, ja już drugi tydzień jadę na papierze ściernym Zobaczymy, niedługo lakierowanko podkładem
u mnie efekt nie jest zadowalajacy, niestety. no, ale poczytam jeszcze i sprobuje znowu za jakis czas czlowiek uczy sie cale zycie.
no, chyba, ze ktos z forumowiczow chcialby sie podjac za nieduza kaske + dozgonna wdziecznosc
Jakbym umial to bym pomogl, ale swoje lakierowanie tez zjebalem za pierwszym razem.
Coprawda wiem dokladnie jakie bledy i to w sumei nie byly bledy techniczne... ale byly
Gdyby nie fruwajacy podklad w czasie kladzenia bazy i pare zaciekow to byloby slicznie, bo sama powierzchnia lakierowania wyszla gladka i ladna
ach i jeszcze mi się nasunęło pytanie - czym na koniec walić, jakimś bezbarwnym? ile warstw? coś takiego da się w sprayu dorwać? chodzi o to, żeby lakier był ładny, twardy, trwały itd.
jest klar w sprayu, ale podejrzewam że takie samo wyjdzie porównanie lakieru w sprayu do pistoletu
jest klar w sprayu Dokładnie. Ja dawałem klar w spreyu na lakier w motorynie i Ogarze i jest sii. Łafny połysk i trzyma sie. "Boczki" w Hondzie też mają klar już chyba 3 lata i też si.
Ja bym sie nie bawil w klar w spayu.
Nawet jezeli dwuskladnikowy, to raczej go nie rozlejesz tak jak pistoletem.
No i zuzyjesz raczej duuuzo.
Rzezba.